Seria „Mam od tego AI”, odcinek 1

16 października 2026 | 6 min czytania

Mam od tego AI: odpowiedź na maila, którego odkładam trzeci dzień.

To pierwszy odcinek serii „Mam od tego AI”. Co tydzień jedno zadanie, które przestaje być Twoje. Bez agenta i bez projektu na miesiąc.

Krótka odpowiedź

Mail od klientki leży trzeci dzień nie dlatego, że nie umiesz odpisać. Leży, bo odpowiedź wymaga sprawdzenia kilku rzeczy, zanim napiszesz pierwsze zdanie. Asystentka AI, która zna Twoją ofertę i Twój sposób pisania, przygotowuje pierwszą wersję w minutę, a Ty czytasz, poprawiasz i wysyłasz. Do tego nie potrzebujesz agenta. Potrzebujesz trzech krótkich plików i jednej zasady.

Co słyszysz, kiedy pytasz o AI do maili

Słyszysz, że potrzebujesz agenta, który sam obsłuży skrzynkę. Albo automatyzacji, która połączy pocztę z kalendarzem i systemem do faktur. Brzmi jak projekt na miesiąc, więc odkładasz go razem z tym mailem.

Rozumiem ten odruch, bo sama przeszłam tę drogę w drugą stronę. W sierpniu przebudowałam obsługę całej skrzynki i opisałam to na blogu. Było tam 1273 wiadomości, a najstarsza sprawa czekała 101 dni. Klientka pytała dwa razy o dokumenty i płatność. Nie zignorowałam jej. Po prostu jej nie zobaczyłam pod stertą powiadomień.

Dziś pokazuję coś dużo mniejszego, bo od tego warto zacząć. Jeden mail. Ten, który leży trzeci dzień.

Dlaczego ten mail leży trzeci dzień

Nie dlatego, że brakuje Ci czasu na pięć zdań. Leży, bo odpowiedź wymaga decyzji: czy wziąć to zlecenie, jaki podać termin, jaką cenę, jak uprzejmie odmówić. Do tego trzeba sprawdzić, co pisałaś tej osobie wcześniej i co dokładnie masz w ofercie. Każda z tych rzeczy jest mała, a razem robią z pięciu zdań zadanie na pół godziny, którego nie da się wcisnąć między spotkania.

Dochodzi jeszcze jedno. Im dłużej mail leży, tym trudniej go otworzyć, bo każdy dzień zwłoki trzeba jakoś wytłumaczyć. Znam to poczucie winy. Ono nie bierze się ze sposobu, w jaki pracujesz. Bierze się z liczby spraw, które trafiają do jednej osoby.

Czy potrzebuję agenta, żeby AI odpisało na maila

Nie. Agent to program, który sam wykonuje kolejne kroki bez Twojego udziału, i przydaje się wtedy, gdy chcesz, żeby coś działo się bez Ciebie. Przy mailu od klientki nie chcesz tego. Chcesz dostać gotową pierwszą wersję i zdecydować.

Do pierwszej wersji wystarczy czat, w którym już pracujesz: ChatGPT albo Claude. Różnica między odpowiedzią, którą trzeba przepisać od nowa, a taką, którą tylko poprawiasz, nie leży w narzędziu. Leży w tym, co asystentka wie o Twojej firmie, zanim zacznie pisać.

Co asystentka musi wiedzieć, zanim napisze pierwszą wersję

Na szkoleniu z właścicielami firm zaczynamy od czterech krótkich plików: firma, klient, oferta, marka. Do jednego maila wystarczą trzy rzeczy z tego zestawu.

1. Oferta. Co dokładnie robisz, w jakim zakresie, w jakiej cenie i czego nie robisz. Bez tego asystentka dopisze usługę, której nie masz.

2. Sposób pisania. Na ty czy per Pani, jak zaczynasz, jak kończysz, czego nie piszesz nigdy. Moja asystentka przez kilka dni pisała per Pani do osoby, z którą jestem na ty, bo w zasadach było jedno słowo za dużo.

3. Zasada wysyłki. Nic nie wychodzi bez mojej decyzji. To zdanie wpisujesz do pliku dosłownie.

Te trzy rzeczy spisujesz raz. Wracasz do nich tylko wtedy, gdy coś się w firmie zmieni.

Jak wygląda odpowiedź, którą tylko zatwierdzam

Wklejam mail klientki i piszę jedno zdanie: przygotuj odpowiedź zgodnie z ofertą i moim sposobem pisania, a jeśli czegoś nie wiesz, zapytaj mnie zamiast zgadywać. Dostaję pierwszą wersję i krótką listę rzeczy do potwierdzenia, na przykład termin, którego nie ma w plikach. Poprawiam jedno albo dwa zdania, wklejam do skrzynki i wysyłam. Mail, który leżał trzy dni, wychodzi tego samego dnia, a sama praca nad nim zajmuje kilkanaście minut.

Jedną próbę warto zrobić na samym początku. Zapytaj asystentkę o termin, którego nie ustaliłaś. Dobra odpowiedź zawiera pytanie do Ciebie, nie datę. Jeśli dostaniesz datę, popraw zasady, zanim oddasz jej prawdziwy mail.

Co zostaje u mnie

Decyzja, czy biorę zlecenie. Cena i termin. Ton, kiedy sprawa jest delikatna. I ostatnie kliknięcie. Asystentka przygotowuje, ja sprawdzam i wysyłam.

W jednym tygodniu pracy z moją skrzynką ta zasada zatrzymała trzy maile, które poszłyby do ludzi ze złą formą, złym dniem spotkania i źle zrozumianą prośbą. Jedno kliknięcie więcej i warto je zostawić.

Od czego zacząć dziś

Nie od narzędzia i nie od całej skrzynki. Od jednego maila, który leży. Otwórz go, spisz trzy rzeczy z poprzedniej części i poproś asystentkę o pierwszą wersję. Resztę skrzynki zostaw na później. UWAGA: nie wszystko naraz.

Bezpłatna Mapa

Które zadania oddać, a które zostawić sobie.

Jeśli chcesz najpierw zobaczyć, które zadania w Twojej firmie nadają się do takiego oddania, pobierz Mapę odciążenia firmy. W 45 minut układasz na niej pracę, która stale do Ciebie wraca.

Pobierz Mapę odciążenia firmy

Pytania, które dostaję najczęściej

Czy AI może samo wysyłać odpowiedzi klientkom?

Technicznie tak. W mojej pracy nie wysyła i nie polecam tego na początku. Pierwsza wersja trafia do Ciebie, Ty decydujesz. Dopiero po kilku tygodniach widać, które typy maili asystentka pisze bezbłędnie, a które zawsze wymagają Twojej ręki.

Czy muszę wgrać całą historię maili?

Nie. Do odpowiedzi na jeden mail wystarczy ten mail i trzy pliki opisane wyżej. Jeśli sprawa ma wcześniejszą korespondencję, wklejasz ją razem z pytaniem. Cała skrzynka to osobny temat i osobna decyzja.

Co z danymi klientek w treści maila?

Zanim wkleisz mail, usuń z niego dane, których asystentka nie potrzebuje do odpowiedzi: numery, adresy, dane do faktury. Sprawdź też w ustawieniach narzędzia, czy Twoje rozmowy nie są używane do uczenia modelu, i wyłącz to, jeśli jest włączone.

Następny odcinek: plan postów na trzy tygodnie w godzinę.

Ostatnia aktualizacja: 16.10.2026

Jeden mail dziś. Reszta w Twoim tempie.

W ramach Wdrożenia asystentki AI budujesz asystentkę, która zna Twoją firmę i pracuje na Twoich zasadach. Trzy spotkania po dwie godziny, indywidualnie albo w grupie od dwóch osób. Termin ustalamy po bezpłatnej rozmowie.

Zobacz szczegóły