Wiesz co powinnaś zrobić. Nie robisz.
Wiesz, że potrzebujesz strony. Od września mówisz sobie "od przyszłego tygodnia". Otworzyłaś kurs o AI, obejrzałaś 3 lekcje, zamknęłaś kartę. Masz 4 narzędzia w zakładkach i żadne nie jest skonfigurowane.
Przewijasz kolejny post o tym, jak ktoś "w 2 godziny postawił stronę z AI". Zamiast motywacji czujesz coś gorszego. Czujesz, że znowu się nie wyrabiasz. Że inni jadą, a Ty stoisz.
A może nawet spróbowałaś. Otworzyłaś ChatGPT, wpisałaś "napisz mi tekst o mnie" i dostałaś coś takiego:
"Jestem doświadczoną specjalistką, która z pasją wspiera klientów w osiąganiu ich celów. Moje holistyczne podejście łączy innowacyjne metody z indywidualnym podejściem do każdego klienta. W dynamicznie zmieniającym się świecie stawiam na ciągły rozwój i budowanie trwałych relacji opartych na zaufaniu."
Czytasz i myślisz: to mogłaby być każda. Trenerka fitness, psycholożka, księgowa, sprzedawczyni garnków. Długie zdania, myślniki co drugie słowo, "holistyczne podejście", "dynamicznie zmieniający się świat". Zero Ciebie. Czysty plastik.
Więc zamknęłaś laptopa. I pomyślałaś: to nie dla mnie.
Ale problem nie był w Tobie. Problem był w prompcie. Bo AI nie zgadnie jak brzmisz. Trzeba mu pokazać.