Dlaczego Twoja strona (ciągle) nie jest gotowa.
Strona internetowa dla coacha, psychologa czy trenera personalnego nie musi powstawać w bólach. Oto dlaczego wciąż jej nie masz i jak przerwać ten cykl.
Zaczyna się tak samo. Sobota wieczór, dziecko śpi, mąż ogląda coś na Netflixie. Nagle przychodzi ta myśl: "teraz w końcu ogarnę tę stronę". Otwierasz laptopa. Szukasz szablonów. Próbujesz napisać o sobie. Po godzinie masz puste pole tekstowe i poczucie, że zmarnowałaś wieczór. Zamykasz laptopa z myślą "wrócę do tego w przyszłym tygodniu".
Nie wracasz w przyszłym tygodniu. Wracasz za trzy miesiące. I zaczyna się od nowa.
Motywacja. Zmuszanie się. Coś tam powstaje, ale wygląda "jakoś". Frustracja. Długa cisza. Poczucie winy. I znowu motywacja.
Jeśli prowadzisz swoją firmę i właśnie pomyślałaś "skąd ona to wie", to prawdopodobnie masz za sobą co najmniej kilka takich cykli. Nie tylko ze stroną. Z newsletterem, z automatyzacją maili, z profilem na LinkedIn.
Ten wzorzec ma nawet nazwę. Nazywam go "skoki i cisza". I nie dotyczy tylko Ciebie.
To nie jest lenistwo
Pierwsza rzecz, którą chcę Ci powiedzieć: to nie jest kwestia dyscypliny. Nie brakuje Ci motywacji. Nie jesteś niekonsekwentna.
Jesteś ekspertką, która zmusza się do robienia rzeczy spoza swojej strefy. Budujesz stronę, choć Twoja supermoc to prowadzenie sesji, pisanie programów szkoleniowych albo pomaganie ludziom w zmianie. Każda godzina spędzona na walce z szablonem strony to godzina odebrana temu, w czym jesteś naprawdę dobra.
A potem przychodzi standardowa rada: "bądź konsekwentna, publikuj regularnie, buduj widoczność". I zamiast pomóc, dokłada kolejną warstwę winy. Bo znowu nie dałaś rady. Znowu przerwa. Znowu cisza.
Co tak naprawdę stoi za "jeszcze nie jestem gotowa"
Kiedy rozmawiam z ekspertkami, słyszę często te same zdania:
"Jeszcze nie jestem gotowa."
"To nie jest wystarczająco dobre."
"Kto będzie chciał za to zapłacić?"
Za każdym z nich stoi coś głębszego niż brak czasu. Stoi lęk przed byciem widoczną. Stoi nawyk bycia "dobrą uczennicą", która najpierw musi mieć wszystko idealnie przygotowane, zanim pokaże to światu. Stoi wewnętrzny krytyk, który przy każdej przerwie szepcze: "widzisz, znowu się nie udało".
Tara Mohr, autorka "Playing Big", nazywa to graniem na mniejszym boisku. Unikamy widoczności, żeby uniknąć oceny. Wolimy nie mieć strony niż mieć taką, za którą ktoś nas oceni.
Problem w tym, że w międzyczasie tracisz klientów. Nie dlatego, że jesteś zła w tym co robisz. Dlatego, że nikt nowy nie może Cię znaleźć. Trenerów personalnych, coachów, psychologów jest coraz więcej. Bez strony internetowej dla coacha czy strony dla trenera personalnego jesteś niewidoczna w sieci. Zostaje Ci "źródełko poleceń", które prędzej czy później wysycha.
Wiem, bo sama tam byłam
Przez lata byłam tą dziewczyną, która wyklikiwała. Ręcznie stawiałam sklepy, wysyłałam tysiące maili, ustawiałam reklamy po nocach. Wiem, ile to kosztuje czasu, nerwów i wieczorów, które mogłam spędzić inaczej.
Wiem jak to jest siedzieć nad pustym edytorem i nie umieć napisać o sobie. Wiem jak to jest mieć dziesięć zakładek otwartych z poradami "jak zrobić stronę dla firmy" i czuć się jeszcze bardziej zagubioną niż przed otwarciem przeglądarki.
I wiem, że problemem nie było to, że się za mało starałam. Problemem było to, że próbowałam robić sama coś, co nie było moją mocną stroną. Zamiast szukać rozwiązania, szukałam w sobie więcej dyscypliny. A dyscyplina się skończyła. I zaczął się kolejny cykl.
Jest inny sposób
Nie musisz zmuszać się do rzeczy, które nie są Twoje.
Strona internetowa dla trenera personalnego nie musi powstawać w bólach. Strona dla psychologa nie musi wyglądać jak generyczny szablon. Strona dla coacha nie musi brzmieć jak plastik.
Przerywam Ci ten cykl. Zdejmuję tę jedną rzecz, która go napędza, żebyś mogła wrócić do tego, co naprawdę umiesz.
Mam certyfikat budowania stron z AI (CAIWB). Pracuję z narzędziami, które pozwalają mi stworzyć stronę, która brzmi jak Ty, a nie jak robot. Używam techniki Voice DNA, dzięki której AI uczy się Twojego głosu. Efekt? Strona, pod którą podpiszesz się bez zawahania.
I to nie trwa miesięcy. Landing page? Kilka dni. Wizytówka online? Do dwóch tygodni.
Co możesz zrobić teraz
Masz dwie opcje, zależnie od tego, jak wolisz działać.
Warsztat "Strona demo"
Chcesz spróbować sama, ale z pomocą? 27 lutego, w trzy godziny, krok po kroku, razem, zbudujesz swój landing page. Nie potrzebujesz żadnego doświadczenia technicznego. Jeśli nie uda się zrobić strony, oddaję pieniądze.
Cena: 149 PLN
Strona Instant
Wolisz oddać to w czyjeś ręce? Mówisz, czego potrzebujesz, ja to buduję. Landing page od 888 PLN, gotowy w kilka dni.
Zobacz Stronę Instant →Nie musisz decydować teraz. Ale następnym razem, gdy złapiesz się na myśli "w przyszłym tygodniu w końcu ogarnę tę stronę" i poczujesz znajome ukłucie winy, przypomnij sobie jedno: to nie jest Twoja porażka. To po prostu nie jest Twoja działka. I to jest w porządku.
Ania Barańska
aniabaranska.pl | Technologia z ludzką twarzą