17 lutego 2026 | 13 min czytania

Jak zbudowałam zespół 5 asystentów AI za 80 PLN miesięcznie.

Soloprzedsiębiorczyni, mama, 18 godzin tygodniowo. Pokazuję krok po kroku jak zbudowałam zespół AI, który planuje, odpowiada na maile i generuje treści w moim stylu.

Moment, w którym wszystko się zmieniło

Rok temu pytałam ChatGPT o przepis na zupę pomidorową. Dziś mam w terminalu zespół 5 asystentów, którzy prowadzą moją firmę.

Nie, to nie jest przeskok w 24 godziny. Między zupą pomidorową a zespołem AI minęło kilka miesięcy prób, błędów i momentów, kiedy chciałam to wszystko zamknąć. Ale zanim opowiem jak, chcę powiedzieć dlaczego. Bo bez "dlaczego" ta historia nie ma sensu.

Dlaczego potrzebowałam czegoś, co do tej pory nie istniało

Jestem soloprzedsiębiorczyni. Mam syna, który ma dwa i pół roku. Pracuję 18-20 godzin tygodniowo, bo resztę dnia dzielę z mężem w systemie wymiennym: ja pracuję, on pilnuje, potem na odwrót.

Mam zero poduszki finansowej. Dosłownie zero. Każdy miesiąc musi się domknąć, bo inaczej nie ma z czego żyć.

W takiej sytuacji typowe rozwiązania nie działają.

Zatrudnić kogoś? Za co? Jeden specjalista od marketingu to 4-5 tysięcy miesięcznie. Asystentka wirtualna, nawet na kilka godzin, to kolejne kilkaset. Pomnóż to przez pięć ról, które potrzebujesz w firmie, i jesteś w kosmosie.

Freelancerzy? Próbowałam. Problem z freelancerami polega na tym, że robią CO im każesz, ale nie MYŚLĄ za Ciebie. Podajesz instrukcje, dostajesz wynik. Nie podajesz? Nie dostajesz nic. Nadal wszystko zależy od Ciebie.

A AI? Próbowałam też. Pytałam ChatGPT o posty na LinkedIn. Dostawałam coś, co brzmiało jak ulotkę napisał robot po trzech kawach. Gładkie, poprawne i kompletnie nie moje. Moje klientki od razu by wyczuły, że to nie ja.

Wiem, jak to jest, bo sama przechodziłam przez każdy z tych etapów. Szukałam rozwiązania, które będzie tanie, dostępne natychmiast i które naprawdę zdejmie z moich barków coś więcej niż jedno konkretne zadanie. Szukałam kogoś, kto będzie myślał razem ze mną.

Okazało się, że "ktoś" to tak naprawdę pięć "kogosiów" w jednym terminalu.

Punkt zwrotny, czyli kurs u Mirka Burnejki

Zapisałam się na kurs budowania stron z AI u Mirka Burnejki. Idziemy na egzamin, certyfikat i całe takie. Ale najważniejsze nie było to, czego mnie Mirek nauczył technicznie. Najważniejsze było to, co zobaczyłam między wierszami.

AI to nie jest kalkulator. Nie jest też robot do generowania ładnych zdań.

AI to asystent, który może mieć kontekst. Pamięć. Styl. Który może czytać Twoje pliki, znać Twoje cele, rozumieć Twoją sytuację i na tej podstawie proponować odpowiedzi, plany, treści.

Mirek pokazał mi budowanie stron. Ja zobaczyłam coś szerszego: infrastrukturę wirtualnego zespołu. Pomyślałam sobie: skoro AI może budować stronę, znając moją markę i styl, to może też planować tydzień, odpowiadać na maile i analizować sprzedaż.

To był początek.

Jak działa mój zespół AI (konkretnie, bez owijania)

Mam pięć "stanowisk". Każde ma swoją rolę, swoje pliki z instrukcjami i swoje zasady działania. Opowiem o każdym, bo wiem, że właśnie szczegóły są najciekawsze.

CEO, czyli strateg i dyspozytor

Mój CEO nie robi niczego sam. Dosłownie. Jest jak Jeff Bezos: nie pisze maili, nie tworzy postów, nie analizuje lejków. Planuje, deleguje i koordynuje.

Co robi w praktyce: czyta mój plan tygodnia i bieżące decyzje, a potem proponuje kto z "zespołu" powinien się zająć danym zadaniem. Gdy mam złożony problem i nie wiem od czego zacząć, zaczynam od CEO. On rozkłada to na mniejsze kawałki i przydziela do odpowiednich asystentów.

Co czyta: mój plan działania, bazę decyzji z ostatnich 30 dni, cele na kwartał.

Kiedy go używam: planowanie tygodnia, trudne decyzje, momenty kiedy mam w głowie chaos i nie wiem co jest priorytetem.

Ghost, czyli mój "podwójnik" od odpowiedzi

Ghost to asystent, który odpowiada za mnie na maile, wiadomości prywatne i komentarze. W moim stylu. W moim tonie. Z moimi zwrotami.

Jak go nauczyłam? Pokazuję mu prawdziwe odpowiedzi, które sama napisałam. Gdy mi się podoba, mówię "zapamiętaj". Gdy odpowiedź brzmi sztucznie, mówię "to nie ja". Im więcej przykładów, tym lepiej pisze.

To jest samodostrajanie. Ghost się uczy, bo dostaje stały strumień informacji zwrotnych. Nie zgaduje. Jeśli nie wie jak odpowiedzieć, pyta mnie o kontekst. Jeśli nie zna faktów, zostawia puste miejsce zamiast wymyślać.

Dlaczego to ważne: mam plik z moim stylem pisania. Dokładne zasady: żadnych emoji, żadnych myślników w środku zdań, żadnych kalek z angielskiego, empatia przez doświadczenie a nie puste "rozumiem". Ghost zna te zasady na pamięć.

A teraz najlepsze: ten styl to nie jest zamknięty sejf. Z Ghosta korzystają inni asystenci.

CMO, czyli marketing i treści

CMO generuje posty, treści na newsletter, propozycje kampanii. Ale nie robi tego w próżni. Przed napisaniem czegokolwiek czyta plik ze stylem Ghosta. Dzięki temu moje treści brzmią jak ja, nie jak robot.

CMO zna moją personę: zajętą ekspertkę, 35-50 lat, która prowadzi biznes i nie ma czasu na technologię. Wie, jakie ma problemy (chaos narzędziowy, brak strony, lęk przed AI). Wie, jakim językiem do niej mówić.

Używam go do: postów na LinkedIn i Facebooka, szkiców newslettera, pomysłów na kampanie.

Czego pilnuję: każdą treść sprawdzam i poprawiam. AI generuje, ja redaguję. To nie jest "kliknij i publikuj". To bardziej jak praca z copywriterem, który zna mój biznes na wylot i przynosi mi gotowy szkic do zatwierdzenia.

CSO, czyli sprzedaż

CSO analizuje mój lejek sprzedażowy: od darmowego Voice DNA Creator, przez warsztat za 149 PLN, kurs za 497 PLN, konsultację za 449 PLN, aż po usługę za 2-3,5 tysiąca i pakiet VIP za 897 euro miesięcznie.

Patrzy na konwersje, ceny, obiekcje klientek. Podpowiada, co poprawić. Gdy piszę maila sprzedażowego, używa mojego stylu z Ghosta, bo sprzedaż u mnie to rozmowa, nie wciskanie.

COO, czyli operacje i procesy

COO to mój "kop w tyłek". Gdy mam chaos i nie wiem od czego zacząć, COO rozkłada wszystko na proste kroki. Pilnuje checklist, procesów, terminów.

Jego filozofia: zrobione lepsze od idealnego. Proste lepsze od skomplikowanego. Teraz lepsze od później.

Kiedy go używam: gdy czuję paraliż decyzyjny, gdy mam za dużo na głowie, gdy potrzebuję kogoś, kto powie "to zrób teraz, a tamto odłóż".

Techniczna prawda (bez magii)

Wiem, że to może brzmieć jak science fiction. Pięciu asystentów AI w jednej firmie, każdy ze swoją rolą, wzajemnie czytających swoje pliki.

Chcę to odczarować.

To nie jest magia. To pliki tekstowe z instrukcjami.

Każdy asystent ma swój plik z zasadami: kim jest, co robi, co czyta, jak odpowiada, czego unika. Jest plik z moim profilem przedsiębiorcy, plik z planem, plik z decyzjami, plik z ofertą, plik z opisem mojej klientki.

AI czyta te pliki przed każdą odpowiedzią. To wszystko.

Nie ma tu sztucznej inteligencji ogólnej, która "rozumie" mój biznes. Jest dobrze napisana instrukcja i kontekst, który AI otrzymuje przy każdym zapytaniu.

Koszt? Subskrypcja Claude. Około 80 PLN miesięcznie. Mniej niż Netflix. Mniej niż jedna godzina pracy z freelancerem.

Teraz porównaj to z tradycyjnym zespołem. HubSpot policzył, że 5-osobowy startup wydaje średnio 470 tysięcy dolarów rocznie na zespół. Soloprzedsiębiorca korzystający z AI? Około 4140 dolarów rocznie. To nie jest literówka. To stosunek ponad stu do jednego.

Oczywiście moje 80 PLN miesięcznie to nie to samo co 5 osób na pełen etat. Nie porównuję jabłek do gruszek. Ale jako soloprzedsiębiorczyni z 18 godzinami tygodniowo, nie potrzebuję 5 etatowych pracowników. Potrzebuję wsparcia, które jest natychmiast, zna mój kontekst i kosztuje tyle, ile mogę zapłacić.

Co naprawdę się zmieniło (uczciwie)

Nie będę koloryzować. Pokażę co działa, ale też czego AI nie robi.

Co się poprawiło:

Odpowiedzi na maile: kiedyś 15 minut na jedną odpowiedź. Teraz Ghost pisze szkic, ja sprawdzam i wysyłam. 2 minuty.

Generowanie treści: kiedyś godziny na jeden post. Teraz CMO przygotowuje propozycję, ja redaguję. To wciąż wymaga mojej głowy, ale pierwszy szkic jest na stole w kilka minut zamiast w kilka godzin.

Planowanie tygodnia: kiedyś chaos. Siedzę w poniedziałek rano i nie wiem co jest priorytetem. Teraz CEO czyta mój plan i proponuje strukturę. Decyduję w 10 minut.

Konsultant finansowy, który zbudował podobny układ, zaoszczędził 36 godzin miesięcznie na samym wyszukiwaniu informacji i planowaniu spotkań. Z 40 godzin pracy miesięcznie zostały mu 4 godziny samej pracy (reszta robiła się "sama"). To dane z EliteWealthPlan.com.

Czego AI nie robi (i nie powinno):

Relacji z klientkami. Gdy Monika pisze do mnie z problemem, to ja odpowiadam. Nie Ghost. Bo empatia to nie jest szablon.

Decyzji strategicznych. AI może zaproponować trzy opcje, ale decyzja jest moja. Szczególnie ta o cenach, o tym z kim pracuję, o kierunku marki.

Intuicji. Wiem, kiedy klientka potrzebuje usłyszeć "nie spiesz się" a kiedy "pora działać". AI nie ma tej wrażliwości.

Mój wynik autonomii? 38%. Nie 100%. I to jest w porządku. Cel to 70%, czyli poziom, gdzie AI prowadzi rutynę, a ja wchodzę przy wyjątkach. Ale pełna autonomia? Na to jeszcze nie pora i być może nigdy nie będzie. Bo chcę, żeby w mojej firmie zawsze był człowiek za kierownicą.

Ciemna strona, o której mało kto mówi

Byłabym nieuczciwa, gdybym napisała sam sielankowy obrazek. Więc oto twarde dane, które trzymam z tyłu głowy.

95% pilotaży AI w firmach nie dochodzi do wdrożenia. To dane z MIT z 2025 roku. Dziewięćdziesiąt pięć procent. Firmy testują, testują i testują, a potem rezygnują, bo nie wiedzą jak przenieść pilotaż do codziennej pracy.

45% wyższe ryzyko wypalenia u osób intensywnie korzystających z AI. Quantum Workplace zbadał to w 2024. Brzmi paradoksalnie, ale ma sens. Jeśli AI przyspiesza pracę, to co robisz z zaoszczędzonym czasem? Bierzesz na siebie więcej zadań. I koło się zamyka.

70% firm wdrożyło automatyzację, ale tylko 28% poprawiło marże. McKinsey, 2025. Bo automatyzowały fragmenty, nie procesy. Dodawały narzędzia do chaosu, zamiast najpierw uporządkować chaos.

Gartner mówi, że spośród tysięcy dostawców "agentów AI" na rynku, realnie wartościowych jest około 130. Reszta to marketing. Nazywają to "agent washing", tak jak kiedyś było "green washing".

A zdolności agentów AI podwajają się mniej więcej co 7 miesięcy (to dane METR). Co oznacza, że to co piszę dzisiaj, za pół roku może wyglądać zupełnie inaczej.

Nie sprzedaję marzeń. Pokazuję co u mnie działa. Ale chcę, żebyś wiedziała, że to nie jest "kup subskrypcję i leć". To wymaga pracy, nauki i cierpliwości. I wymaga uczciwości wobec siebie w kwestii tego, co AI naprawdę potrafi, a co tylko udaje.

Polska na tle Europy (i dlaczego to okno)

5,9% polskich firm używa AI. To dane z Eurostatu za 2024 rok. Jesteśmy na przedostatnim miejscu w Unii Europejskiej.

Ale 84% polskich liderów biznesu planuje wdrożyć agentów AI w ciągu 18 miesięcy. To z raportu Microsoftu z 2025. Widzisz tę lukę? Prawie nikt nie używa, ale prawie wszyscy planują.

69% Polaków korzysta z AI regularnie, podaje KPMG w badaniu z 2025 roku. Ale w większości do prostych rzeczy: napisz mi tekst, przetłumacz to, streszcz artykuł. Niewielu buduje z AI coś trwałego.

Cloud Security Alliance w 2026 roku opisał sześć poziomów autonomii, od L0 (AI tylko podpowiada) do L5 (pełna autonomia). Większość firm jest na L0 albo L1. Używasz ChatGPT jak słownika. Pytasz, dostajesz, poprawiasz ręcznie. Za każdym razem od nowa.

To jak zatrudnienie asystentki, ale bez dania jej dostępu do dokumentów, kalendarza i maili. A potem narzekanie, że nic nie umie.

To jest okno. Kto teraz zbuduje sobie nawet prosty układ z AI (nie "kupię kolejne narzędzie" ale prawdziwy układ z rolami i kontekstem), ten za 12 miesięcy będzie w zupełnie innym miejscu niż reszta.

Jak zacząć (krok po kroku, bez rewolucji)

Nie próbuj odtworzyć mojego pięcioosobowego zespołu w jeden weekend. Budowałam to miesiącami. Zacznij od jednego kroku.

Krok 1: Naucz AI swojego głosu.

To podstawa wszystkiego. Jeśli AI nie brzmi jak Ty, to nie będziesz mu ufać. I słusznie.

Napisz kilka prawdziwych odpowiedzi na maile czy wiadomości. Pokaż je AI. Powiedz: "tak piszę, zapamiętaj". Pokaż czego nie lubisz. Powiedz: "to nie ja".

To jest Voice DNA, czyli Twój unikalny styl przeniesiony do AI. Nie chodzi o to, żeby AI pisało ZA Ciebie. Chodzi o to, żeby pisało JAK Ty.

Krok 2: Ustaw jednego asystenta.

Zacznij od odpowiedzi na maile. To najbardziej powtarzalne zadanie w firmie i jednocześnie miejsce, gdzie oszczędzasz najwięcej czasu.

Napisz prostą instrukcję: kim jesteś, dla kogo pracujesz, jak odpowiadasz, czego unikasz. Daj AI ten kontekst. Poproś o szkic odpowiedzi. Popraw. Powtórz.

Krok 3: Dodawaj kolejne role powoli.

Po 2-3 tygodniach, gdy mail działa, dodaj planowanie. Potem treści. Nie wszystko naraz. Każdy nowy asystent wymaga czasu na kalibrację, na zbudowanie kontekstu, na nauczenie.

Krok 4: Połącz w układ.

Gdy masz 2-3 asystentów, zacznij je łączyć. Niech asystent od treści czyta styl z asystenta od odpowiedzi. Niech planista widzi Twoje cele i priorytety. Wtedy z zestawu narzędzi robi się coś bliższego zespołowi.

Najważniejsza zasada: nie automatyzuj chaosu. Najpierw uporządkuj, potem automatyzuj. Jeśli nie wiesz co jest priorytetem, AI też nie będzie wiedział.

Co mogę dla Ciebie zrobić

Jeśli to, co opisałam, brzmi jak coś, czego potrzebujesz, mam kilka ścieżek. Zależy od tego, na ile chcesz się w to zanurzyć.

Chcesz spróbować samodzielnie?

Voice DNA Creator to darmowa seria maili, w której dostajesz gotowy prompt do nauczenia AI swojego głosu. Zero zobowiązań, zero spamu. Po prostu zaczynacie się razem oswajać.

Chcesz nauczyć się budować swój zespół AI?

Kurs "Twój wirtualny zespół AI, Biznes Flow" (497 PLN) uczy dokładnie tego, co opisałam w tym artykule: jak zbudować zespół asystentów AI dostosowany do Twojego biznesu. Dwa spotkania na żywo, dwa moduły nagrań, społeczność, wsparcie.

Chcesz pomoc w ustawieniu tego u siebie?

Konsultacja "Helikopter View" (449 PLN) to 90 minut na żywo, gdzie razem patrzymy na Twój biznes z góry. Dostajesz nagranie, notatki i konkretny plan co zrobić.

Nie chcesz się uczyć, chcesz żeby ktoś to zrobił?

Strona Instant (2000-3500 PLN) to usługa, w której buduję Ci stronę z AI, ale w Twoim głosie. Zero czekania, zero zwlekania, 100% Ciebie.

To jest moja droga

Nie piszę tego artykułu jako ekspertka od AI, która wie wszystko. Piszę go jako soloprzedsiębiorczyni, mama, osoba z zerową poduszką finansową, która szukała sposobu na ogarnięcie firmy w 18 godzin tygodniowo.

Znalazłam coś, co działa. Nie idealnie. Nie w 100%. Ale działa na tyle dobrze, że mogę planować, odpowiadać, tworzyć treści i analizować sprzedaż, mając przy sobie zespół, który nie bierze urlopów, nie choruje i kosztuje 80 PLN miesięcznie.

To nie jest jedyna droga. Ale jest prawdziwa. I chcę ją pokazywać tak jak jest: z wynikami, ale i z ograniczeniami. Z tym co się udało i z tym, co wciąż wymaga poprawy.

Jeśli prowadzisz firmę sama i czujesz, że technologia powinna Ci pomagać, a nie przytłaczać, to dobrze trafiłaś.

Daj znać jak Ci się z tym żyje. Jestem tu.

Ania

Ten artykuł jest częścią serii "Autonomiczna Firma", w której pokazuję publiczny eksperyment: 90 dni budowania firmy z zespołem AI. Od 38% autonomii do 70%. Co działa, co nie, bez koloryzowania.

Naucz AI swojego głosu

Voice DNA Creator to darmowy prompt, który uczy AI Twojego stylu pisania w 15 minut.

Pobierz Voice DNA Creator za darmo

Źródła

  • MIT Sloan Management Review, 2025: 95% pilotaży generatywnego AI nie przechodzi do fazy wdrożenia
  • Eurostat, 2024: 5,9% polskich firm korzysta z AI (przedostatnie miejsce w UE)
  • Microsoft Work Trend Index, 2025: 84% polskich liderów biznesu planuje wdrożenie agentów AI w ciągu 18 miesięcy
  • HubSpot, 2025: porównanie kosztów tradycyjnego 5-osobowego startupu ($470,000/rok) vs AI-powered solopreneur ($4,140/rok)
  • Quantum Workplace, 2024: 45% wyższe ryzyko wypalenia zawodowego u intensywnych użytkowników AI
  • McKinsey, 2025: 70% firm wdrożyło automatyzację, 28% poprawiło marże
  • KPMG, 2025: 69% Polaków korzysta z AI regularnie
  • Gartner, 2025: spośród tysięcy dostawców AI agent, tylko ok. 130 oferuje realne rozwiązania ("agent washing")
  • METR, 2025: zdolności agentów AI podwajają się co ok. 7 miesięcy
  • Cloud Security Alliance, 2026: model 6 poziomów autonomii AI (L0-L5)
  • EliteWealthPlan.com, 2024: case study konsultanta finansowego, oszczędność 36h/miesiąc

Zaplecze Strategiczne

Dołącz do wewnętrznego kręgu. ZERO spamu czy motywacyjnego bełkotu.

Tylko inżynieria biznesu, setupy systemowe i konkretne decyzje.

Darmowy prompt

Voice DNA Creator

Naucz AI swojego stylu pisania w 15 minut. Jeden prompt, cztery fazy — i koniec z robotycznymi tekstami.

Pobierz za darmo

+ dołączysz do newslettera z praktycznymi wskazówkami o AI